Rolnicy, z którymi rozmawiamy, często zwracają uwagę na ten sam problem: po gazowaniu zboża w ziarnie zostaje szary pył i resztki tabletek. Trzeba je potem wybierać, a zanieczyszczona partia to kłopot przy sprzedaży. Pracujemy nad prostym rozwiązaniem – i zanim zaczniemy produkcję, chcemy zapytać, czego naprawdę potrzebujesz.
Pomysł: resztki zostają w pojemniku, nie w ziarnie
Tabletki trafiają do perforowanego pojemnika, który wkłada się w zboże. Gaz swobodnie przechodzi przez otwory, a pył i resztki zostają w środku. Po zabiegu pojemnik wyciągasz za linkę – w całości, razem z resztkami – i w ziarnie nic nie zostaje.
Założenia, których się trzymamy:
- każda tabletka w osobnej przegródce – tabletki się nie stykają,
- wyraźnie oznaczona linka do wyciągnięcia, żeby pojemnika nie zgubić w masie ziarna,
- łatwe opróżnianie i bezpieczna utylizacja resztek,
- zgodność z etykietami środków – produkt wprowadzimy tylko wtedy, gdy będzie można go używać zgodnie z przepisami.
Trzy warianty, które rozważamy
- Sonda wbijana w ziarno – długa, perforowana rura z wkładem na pojedyncze tabletki. Do silosów i głębokich komór.
- Płaski koszyk na pryzmę – niski pojemnik z gniazdami na tabletki ułożone w jednej warstwie. Do magazynów płaskich.
- Kapsułki na lince – małe perforowane kapsułki na jedną tabletkę, nawleczone na wspólną linkę. Najprostsze i najtańsze.

Każdy wariant może być wielorazowy (trwalszy materiał, wyższa cena) albo jednorazowy (tańszy). Twoje odpowiedzi pomogą nam wybrać, od którego zacząć.
Ważne
Ten wpis opisuje pomysł na produkt i nie jest instrukcją gazowania. Zabiegi fumigacji mogą wykonywać wyłącznie osoby z odpowiednimi uprawnieniami, ściśle według etykiety środka – w razie wątpliwości warto zlecić zabieg firmie fumigacyjnej.
Niezależnie od tego, czy gazujesz, regularna kontrola próbek pozwala wcześnie wykryć szkodniki i sprawdzić efekt zabiegu – zobacz jak sprawdzić zboże sitem i nasze sito do odsiewania szkodników. Masz pomysł, jak taki pojemnik powinien wyglądać? Zadzwoń: 732 557 627 albo napisz na WhatsApp.
